J.E. X Sangje Njenpa Rinpocze

 
           Dziewiąty Sangje Njenpa
 

Dziewiąty Sangje Njenpa Karma Szedrub Tenpe Njima przyszedł na świat w bardzo bogatej i szanowanej rodzinie Dilgo z Derge w Khamie. W owym czasie w Derge panował król, który miał czterech głównych ministrów, trzydziestu ministrów i osiemdziesięciu wyższych urzędników. Ojciec IX Sangje Njenpy był synem jednego z głównych ministrów, a matka - córką drugiego. Starszy brat, Dilgo Khjentse Rinpocze, wielki mistrz dzogczen, zdobył sławę w całym świecie. Przed narodzinami Sangje Njenpy jego krewni mieli wiele pomyślnych snów, co przywiodło ich do przekonania, że dziecko będzie kimś szczególnym. XV Karmapa, goszcząc w domu rodziny Dilgo podczas obchodów Nowego Roku kalendarza tybetańskiego, ogłosił, że dziecko jest niezwykłą istotą i polecił otoczyć je szczególną troską. Inni wielcy mistrzowie dawali podobne rady. Rodzice śnili, że do ich domu przyniesiono rytualne instrumenty muzyczne z klasztoru Bencien itp. Dopiero jednak później Karmapa rozpoznał w chłopcu prawdziwą inkarnację Sangje Njenpy i nadał mu imię Karma Gelek Drupe Njima Thrinle Oser Kunkjab Pal Sangpo. II Dziamgon Kongtrul rytualnie obmył chłopca i zamienił jego świecki strój na świetne bordowe szaty.
IX Sangje Njenpa miał w dzieciństwie wiele wizji. Codziennie o wschodzie słońca wyraźnie widział Karmapę, przyglądającego mu się z uśmiechem ze szczytu góry, która wznosiła się przed domem. Próbował opowiadać o tym towarzyszom zabaw, ale żaden z nich nie widział Karmapy. Od najmłodszych lat nosił ze sobą damaru i dzwonek oraz odprawiał "ceremonie", mówiąc: "Ojcowie linii Kagju, proszę zbierzcie się tu jak chmury na niebie".
Często szeptał też do siebie: "Oby moje nauki ugasiły pragnienie wszystkich czujących istot".
Kiedy miał osiem lat, po długich przygotowaniach, z wielkim ceremoniałem przewieziono go do Bencien. Ponieważ klasztor jest siedzibą linii Sangje Njenpów, na błogosławieństwo chłopca czekały tysiące pielgrzymów. Kiedy zasiadł na tronie, nad doliną rozpostarła się ogromna tęcza, co uznano za bardzo pomyślny znak. Powietrze przesycała cudowna woń. Sangje Njenpa ofiarował tormy oraz pięć rytualnych ofiar dharmapalom, nagom i bóstwom lokalnym. Kazał im obiecać, że zapewnią praktykującym spokój i pomogą w rozprzestrzenianiu Dharmy we wszystkich kierunkach.
Zaraz po intronizacji zaczął czytać i pisać. Złożył ślubowania nowicjatu i otrzymał imię Karma Szedrup Tenpe Njima Thrinle Kunkjab Palsangpo. Kiedy przyjął ślubowanie bodhisattwy, nazwano go Dziamjang Lodro Thrinle Rabgje. Wielu wysokich lamów tradycji Kagju udzielało mu nauk, ustnych pouczeń, przekazów tekstów i inicjacji. Otrzymał też najważniejsze inicjacje i ustne pouczenia tradycji Sakja, Njingma i Geluk. W ciągu sześciu miesięcy, jakie spędził w Tsurphu, XV Karmapa przekazał mu wszystkie objaśnienia i inicjacje linii Kagju. Na pożegnanie podarował mu szaty i uronił łzę z powodu rozstania. Później przysłał Sangje Njenpie list, w którym pisał, że udzielił mu wszystkich inicjacji, przekazów tekstów i ustnych pouczeń, jakie sam otrzymał. "Nauki Kagju słabną - ostrzegał przy tym - a zatem dzierżawcy linii tacy jak ty muszą aktywnie szerzyć Dharmę, strzec tajemnych nauk i budować oddaną sanghę".
Wszystkie inkarnacje Sangje Njenpy, będąc emanacjami Majtrei, słyną z utrzymywania czystej dyscypliny klasztornej. Kiedy IX Sangje Njenpa otrzymał pełne święcenia bhikszu, przestrzegał wskazań z niezwykłą sumiennością, co sprawiło, że jego ciało roztaczało cudowny zapach. Pewnej nocy, gdy przebywał w bezmiarze świetlistości, przyszedł doń główny opat Taszi Oser /Yzer?/, II Dziamgon Kongtrul, i powiedział: "W tej epoce zwyrodnienia mogę ufać tylko tobie. Proszę, utrzymuj więc ślubowania w najwyższej czystości", a następnie położył mu dłonie na plecach. Nagły przypływ wewnętrznego gorąca wyprowadził go ze stanu świetlistości. Na prośbę XV Karmapy spędził trzy lata w ścisłym odosobnieniu w pustelni klasztoru Bencien nazywanej Sangnag Rigpe Phodrang. Później uznał, że powinien kontynuować praktykę w odosobnieniu i poświęcił jej wiele lat. Podczas odosobnień medytacyjnych ofiarowywał maślane lampki, mandale, tormy i tsogi. Nie dbał o własne życie i majątek. Żył bardzo prosto, udawał, że brakuje mu wykształcenia, zawsze chwalił innych i okazywał im szacunek.
Praktykując w odosobnieniu, miał wiele cudownych snów i niezwykłych doświadczeń: czyste niebieskie wadżry wpływały na promieniach słońca w jego serce, wśród chmur unosiły się rubinowe smoki, a niebiańscy mnisi wręczali mu błękitne lotosy. Kiedy praktykował medytację Białej Tary, pomyślne znaki pojawiały się co noc, napisał więc pochwalną modlitwę. Podczas odosobnienia Amitajusa widział jego czerwoną postać, otoczoną pięciobarwnym światłem, na stojącej na ołtarzu wazie. W wizji, jaką miał podczas odosobnienia Czakrasamwary, wszedł do cudownej, wielkiej komnaty, w której na lwim tronie siedział odziany w żółte szaty I Karmapa Dusum Kjenpa, z dłońmi w mudrze nauczania i pięciobarwnymi kwiatami na koniuszkach palców. W Sangje Njenpie wezbrało żarliwe oddanie i ułożył wiele pieśni sławiących Karmapę. Zbudował również ogromny posąg Jego Świątobliwości. W innej wizji znalazł się w Indiach. Otaczający go mnisi mówili, że Budda Siakjamuni udziela przekazu Kangjuru.
Pewnego razu, gdy zasnął w klasztorze Samje, gdzie przez cały dzień składał pokłony, śnił, że stoi przed posągiem króla Songcena Gampo, który przeobraził się w prawdziwą postać władcy. Songcen Gampo wyjął ze swej korony klejnot i położył go na ziemi. Najpierw z klejnotu dobywał się z niego dźwięk, a potem klejnot rozpadł się na maleńkie kawałki, z których wypłynęły niezliczone formy Guru Rinpoczego. Owa wizja przekonała Sangje Njenpę, że ma właściwości tertona.
Moc urzeczywistnienia Sangje Njenpy sprawiała, że brązowy posąg Buddy, który dostał od Dziamjanga Taszi Osera, często spływał kroplami amrity.
Pewnej nocy Sangje Njenpa zobaczył czystą krainę, w której przebywał XV Karmapa Khakjab Dordże. Karmapa uśmiechnął się doń i rzekł: "Synu, nie skończyłeś jeszcze pracy dla innych. Czas wracać i dokończyć dzieło. Zjawię się później w tej niebiańskiej krainie, żeby cię odnaleźć". Zasmucony rozstaniem, schodząc do długich schodach z oczami utkwionymi w Karmapę, przypomniał sobie nagle pożegnanie Marpy z Naropą i wadżra-przyjaciółmi i zaczął składać pokłon po każdym kroku. Później naszkicował krainę Khakjaba Dordże. W innej wizji zobaczył wielką równinę z jeziorem pośrodku. Na jego brzegu spotkał wielu dziwnych wędrowców. Zapytał, dokąd się udają, a oni odparli, że do Khamu, na wschód, gdzie odrodził się Karmapa. Uszczęśliwiony, wypytywał o to miejsce, ale oni wskazywali tylko na wschód. Kiedy otworzył oczy, wyraźnie zobaczył dom, w którym narodził się Karmapa.
IX Sangje Njenpa miał regularnie wizje Amitajusa, Gampopy, Dzigme Lingpy, Miphama Rinpoczego, XI Situpy Pema Łangczuka Gjalpo, Seczena Gjaltsaba Rinpoczego itd. Pojawiały się one na jego życzenie. Wszędzie towarzyszyli mu dharmapalowie, nagowie, dewowie i lokalne bóstwa, które widywali niektórzy uczniowie.
Pewien uczeń poprosił go o pobłogosławienie skały, która była siedliskiem złych mocy, szkodzących ludziom i bydłu. Sangje Njenpa pobłogosławił garść ryżu i rzucił go ku skale. Po kilku dniach nie było po niej śladu, a w regionie zapanował spokój. To tylko kilka wizji i cudów, jakich dokonał, gdyż nie dałoby się opisać ich wszystkich.
Sangje Njenpa udzielał wielu inicjacji i nauk tłumom wiernych. Wyświęcił wielu mnichów, wznosił pustelnie i świątynie, posągi wszystkich Karmapów, dwudziestu jeden Tar, ośmiu mahabodhisattwów, Majtrei, Czenreziga itd. W sumie ufundował dziesięć tysięcy thanek i posągów.
IX Sangje Njenpa poprosił XI Tai Situpę o odnalezienie inkarnacji III Tengi Tulku, któremu później udzielił wszystkich nauk i inicjacji, jakich ten potrzebował. Na Sangje Njenpach spoczywa odpowiedzialność za odnajdywanie i wychowywanie tulku linii Tengi. Ponieważ łączy ich związek nauczyciel-uczeń, darzą się wielką miłością i szacunkiem.
Sześćdziesięciodwuletni Sangje Njenpa wyruszył na pielgrzymkę do środkowego Tybetu, Bhutanu, Nepalu i Indii. Osiadł w Rumteku w Sikkimie, siedzibie XVI Karmapy, z którym łączyły go silne więzy. Wymieniali nauki i inicjacje. Po przybyciu do Rumteku Sangje Njenpa rozpoczął praktykę w odosobnieniu. "Teraz rzeczywiście idę za przykładem ojców Kagju, porzuciwszy przyjaciół, rodzinę, dom, majątek, klasztor - wszystko", powiedział wówczas z radością.
Podczas pierwszego letniego odosobnienia Karmapa powiedział mu, że musi odebrać wszystkie niezbędne wskazówki i, co bardzo ważne, zachować dobre zdrowie. Sangje Njenpa również udzielił mu wielu rad. Później zachorował, a gdy Karmapa poprosił go, by zgłosił się do szpitala, odmówił. Czasami śmiał się i żartował, jak gdyby nic mu nie dolegało, innym razem pokazywał oznaki choroby. W końcu pozwolił się zawieźć do szpitala, gdzie udzielił wielu głębokich nauk o mudrach. Przez sześć dni i nocy niczego nie jadł. Był w coraz gorszym stanie. Pewnego dnia usiadł prostu i patrząc w niebo, powiedział: "Odchodzę do innego świata, ponieważ wczoraj moi mistrzowie Khakjab Dordże i Pamgon Pema Łangczuk Gjalpo przykazali mi nie pozostawać tu dłużej, lecz przenieść się do ich niebiańskiej krainy". Dodał również, że jego umysł stał się już jednym z umysłem guru, nie musi więc pozostawać w szpitalu. "Mój umysł opuścił już to ciało i wędruje ku umysłowi guru. Nie trzeba mi żadnego leczenia".
Tenga Rinpocze i inni przewieźli więc Sangje Njenpę do Rumteku, gdzie rzekł: "Nad sandałowym drzewem widzę wyraźnie tysiąc Buddów. Modlę się o ustanie chorób, głodu i wojen. Wiele istot odradza się w niższych światach. Wkrótce uwolnię je od cierpienia".
Kiedy nadszedł XVI Karmapa, Sangje Njenpa uniósł rękę i wskazując chmurę na wschodzie, udzielił mu nauk mudry. Potem wszyscy Rinpoczowie, lamowie, mnisi i ludzie świeccy ofiarowali białe szarfy i otrzymali błogosławieństwo.
"W łonie matki rozmyślałem o Dharmie - powiedział im Sangje Njenpa. - Od chwili narodzin myślałem o nietrwałości i śmierci. Utrzymywałem ślubowania w doskonałej czystości i zdobyłem biegłość w medytacji. Cały czas moje serce przepełnia wielka radość. Idźcie w moje ślady, a nie będziecie żałować niczego, gdy nadejdzie śmierć".
Jego Świątobliwość Karmapa odprawił inicjację długiego życia w intencji Sangje Njenpy, prosząc go, by żył jeszcze kilka lat. Ten jednak odmówił i dodał, że to on będzie się modlić o długie życie Karmapy i innych dzierżawców linii. Karmapa spytał o wizję, jaką Sangje Njenpa miał w drodze do Rumteku. Sangje Njenpa opowiedział mu o tysiącu Buddów i wszystkich mistrzach Kagju, którzy stopili się z nim, gdy on przeobrażał się w Wadżra Joginię. Po czym dodał: "Jesteś synem serca Gampopy. Kazałem Tseringmie ochraniać i propagować Dharmę. Ty musisz zrobić to samo". Ich rozmowa była bardzo poruszająca.
Wkrótce potem Sangje Njenpa pogrążył się w głębokiej medytacji. Tenga Rinpocze poprosił, by pobłogosławił ich szybkim odrodzeniem, a on obiecał, że wróci wkrótce we wspaniałej postaci dla dobra wszystkich czujących istot. Kiedy zaszło słońce, wszedł w paranirwanę. Świat pogrążył się w mroku, który, jak się zdawało, trwał nawet za dnia.

z angielskiego tłumaczył: Adam Kozieł
redakcja: Ireneusz Maślarz
konsultacja merytoryczna: Lama Rinczen

 

 
 


   
> Aktywności Sangje Njenpy Rinpoczego i Tengi Rinpoczego

> Obecna inkarnacja Sangje Njenpy Rinpoczego
> Pierwszy Sangje Njenpa, mahasiddha Taszi Paldzior
> Sangje Njenpa: od drugiej do ósmej inkarnacji
> Dziewiąty Sangje Njenpa
> Program wizyty w czerwcu 2006
> Program wizyty w czerwcu 2005
> Wizyta w 1996 r
> Wizyta w 2004 r.
> Album zdjęć Sangje Njenpy Rinpoczego
> Galeria zdjęć z wizyt w Polsce
> Galeria zdjęć z pobłogosławienia miejsca pod budowę drubkangu - czerwiec 2006
[ strona główna ] [ nauczyciele ] [ nauki dharmy ] [ kursy ] [ nasze ośrodki ] [ galeria ] [ linki ] [ kontakt ] [ ośrodek odosobnień ]
buddyzm, buddyzm tybetański, Budda, Karmapa, Dalajlama, Tybet, wadżrajana, Kagyu, Dharma, medytacje